Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 15 marca 2012

Rozdział 5

Jeśli czytasz, proszę zostaw po sobie komentarz !  <3 Xxx

______________________________

Gdy się obudziłam zobaczyłam koło siebie Harry'ego, który tak słodko spał, że nie miałam serca , żeby go budzić . Ale gdy się obróciłam, chciałam krzyknąć ze strachu , zobaczyłam Lou , nie spodziewałam się jego tutaj . Musiał być nieźle pijany! -pomyślałam w duchu i zaśmiałam się sama do siebie.
Zeszłam na dół i w kuchni spotkałam Zayna .
- A ty już wstałeś ? - zapytałam troszkę ochrypłym głosem .
- Jest 11 .. - powiedział , po czym od razu się zaśmiał.
- Już 11?! - spytałam z niedowierzaniem .
- Dokładnie, jak Ci się spało? - spojrzał się na mnie przyjaźnie .
- Okey . - odparłam z uśmiechem , chciałam odpowiedzieć , że wspaniale, ale to by dziwnie brzmiało, bo spałam w jednym łóżku z Hazzą .
Zaczęłam z nim rozmawiać i bliżej się poznaliśmy, bardzo go polubiłam .  Po chwili dołączył do nas Lou.
- Witam , witam, a co tu się wyrabia? - spytał udając obużonego .
- Yyy... nic! - odpowiedziałam równocześnie z Zaynem .
- Jasne , ja swoje wiem ..! - zaczął krzyczeć Mr. Carrot.
Zaczęliśmy się śmiać i kontynuowaliśmy rozmowę .
- Kto dzisiaj robi śniadanie? Chce naleśniki. - usłyszałam Nialla, który właśnie wszedł do kuchni .
Tuż za nim wszedł Liam i odpowiedział mu :
- Wstałeś i od razu o jedzeniu myślisz .. - westchnął .
- Całą noc nie jadłem ! - narzekał dalej blondynek .
- A tak wg to gdzie zgubiłeś Camile ? - spytał Lou chichocząc .
- Camile? Ahh tak , śpi jeszcze - odpowiedział Niall .
- Byliście grzeczni? - zaczął dopytywać rozbawiony Lou .
- Przestań ! - krzyknął na niego blondyn , rzucił się na niego i wygilgotał .
Louis próbował się obronić , ale mu nie wyszło . Nagle w kuchni pojawił się Harry i z okrzykiem 'Zostaw mojego Louiska!' rzucił się na nich .
W końcu zeszła do nas Camile i wygoniłyśmy chłopców z kuchni, by móc zrobić śniadanie .
Pogadałam sobie z Camile , ona oczywiście cały czas mówiła o tym, jakie to Niall ma piękne tęczówki i wg .
Nie widziałam , żeby kiedykolwiek była  tak zakochana, chociaż Nialla nie znała dość dobrze .. może to jest ta miłość z filmu? Miłość od pierwszego wejrzenia ..
Zrobiłyśmy naleśniki, zawołałam Liama i poprosiłam go, żeby nakrył do stołu .
Po chwili śniadanie było gotowe i zawołaliśmy resztę .
- Mmm.. pycha ! - zachwycał się nasz głodomorek .
Cieszyłam się, bo okazało się , że wszystkim smakowało .
Dochodziła 14, więc poprosiłyśmy chłopaków, aby nas odwieźli .
- Okey, a ta impreza u Liama, to za tydzień w sobotę . - poinformował nas Zayn .
Zayn odwiózł mnie i moją przyjaciółkę, Camile siedziała  z tyłu i gdy byliśmy już na miejscu, ona wybiegła z samochodu jak torpeda,więc zostałam sama z Malikiem .
Gdy już miałam wychodzić , Zayn zatrzymał mnie , położył swoją rękę na moim policzku.. ja położyłam swoją na jego , przez jakieś 2 minuty patrzeliśmy sobie prosto w oczy , po chwili jednak oderwaliśmy się od siebie .
- ja, ja przepraszam .. - zaczęłam się jąkać .
- Nie , to ja przepraszam. Chociaż nic się przecież nie stało. - odparł z zabójczym uśmiechem. Kocham ten jego uśmiech .
Pożegnałam się i popędziłam do domu.
Tam od razu poszłam do swojego pokoju . Weszłam na tt, zobaczyłam , że Camile dodała zdj., na którym była ona, lecz szczególną uwagę przykuwał drobny, srebrny wisiorek w kształcie aniołka, który w rękach trzymał niebieską perełkę . Pod zdj. napisała :
'Dziękuje za ten cudowny prezent ; ) Xxx'
Poszłam od razu do jej pokoju i wypytałam ją o ten prezent . Okazało się , że dostała go od Nialla, była prze szczęśliwa.  
Była 15, postanowiłam, że przebiorę się w jakiś dres i pójdę na spacer .
Ubrałam na siebie moje szare dresy i czarny top , na rękę włożyłam zegarek, by nie stracić wyczucia czasu, ubrałam moje adidasy, do uszu włożyłam słuchawki i wyszłam .
Z słuchawek rozbrzmiewała piosenka Bruno Marsa - It Will Rain . Szłam w jej rytm, kiedy słucham piosenki czuje się jak w jakimś teledysku , więc nie interesowało mnie już czy ktoś mnie wyzywa, woła i wg.
Usiadłam na ławce w parku i nagle poczułam, że ktoś łapie mnie za ramię . Momentalnie się odwróciłam, był to Liam .
- OMG , przestraszyłeś mnie.. - powiedziałam z ulgą .
- No co ty? Aż taki straszny jestem? - zaczął się śmiać.
- Co ty tu robisz? - spytałam chłopaka.
- Spaceruję , a ty ? - odpowiedział beztrosko.
- Też .. - rzekłam zamyślona .
Chwilę jeszcze z nim pogadałam  i musiałam wrócić do domu .
A tam czekała na mnie mama .
- Hey słońce , gdzieś ty była? Jest już 18, czekam na Ciebię od godziny. - zaczęła mama .
- Na spacerze .. - powiedziałam zadowolona.
- A co się stało, że jesteś taka szczęśliwa? - spytała z uśmiechem .
- Nic takiego. - odparłam .
Poszłam na górę do Camile , po chwili zeszłyśmy na dół , na kolacje , tam już była mama Camile i mój tata .
Po kolacji obejrzałyśmy jeszcze jakiś film i ruszyłyśmy do mojego pokoju .
Tam wygłupiałyśmy się do 22 i w końcu rozeszłyśmy się spać  .
Nie mogłam zasnąć, bo cały czas myślałam o tym co się dziś wydarzyło .
Lecz w końcu uległam i pogrążyłam się w pięknym śnie .

******************************************


Jest 5 ! < 3
Proszę o komentarze , odwdzięczę się jakoś : )

Directionowych snów ! ; ) Xxx

+ strój Alice ( ten dresowy )





3 komentarze:

  1. Bombaa :** Kocham Liamaa < 333

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam :D :*
    i zapraszam : http://lifewiththestars.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń