Łączna liczba wyświetleń

piątek, 17 sierpnia 2012

Rozdział 14


Komentuuj ! <3
********************************
- O, Harry misiaczku, tyle się nie widzieliśmy ! - przywitała go Susan i zbliżyła się , aby go przytulić .

(Oczami Hazzy)
- yy. . .  - nie wiedziałem co powiedzieć, Susan widziałem ostatnio 2 lata temu .. pamiętam ten dzień.
Poszłem z  kumplem do jakieś knajpki , a tam.. tam siedziała ona , ale nie sama, była z Jackob'em , przyjacielem jej brata ..  Nie życzę nikomu, tego co ja przeżyłem .
Gdy zobaczyłem jak ona się do mnie zbliża, odepchnąłem ją od siebie . 
- Co ty wyprawiasz?! Nie tęskniłeś ? Miśkuu ..  - pytała zaskoczona .
W tym momencie Alice ubrała buty , chwyciła torebkę i wybiegła z domu .
- Alice ! Nie, czekaaj ! - krzyczałem za nią , lecz to nic nie dało .
- Ojejciu, czemu ona sobie poszła skarbię? - zapytała udając smutną.
-  Nie mów tak do mnie ,okey? ! 
- Ale Harry, czy ty .. nic już do mnie nie czujesz?
- Susan ! - podniosłem głos. -  Ty nic nie rozumiesz?! Zdradziłaś mnie , wiesz jak ja wtedy cierpiałem?! Byłaś całym moim życiem .. - kontynuowałem .
- No to teraz chcę do ciebie wrócić .. przepraszam za tamto , ja naprawdę byłam wtedy pijana . - broniła się .
- Myślisz, że twoim głupim 'przepraszam' wszystko naprawisz?! Jeśli tak, to się mylisz ..  Kochałem Cię , a dla ciebie byłem tylko kolejną zabawką, nie ? Dla mnie już nie istniejesz, nie chce Cię więcej widzieć, teraz najważniejsza jest dla mnie Alice , to ją kocham . - oznajmiłem i wybiegłem , aby wytłumaczyć wszystko Alice .
Pobiegłem do pobliskiego parku, bo zwykle jak była smutna, lubiła tam chodzić ..
Tam jej jednak nie było , ze złości kopnąłem w ławkę i  cicho przeklnąłem .
- Dlaczego ja zawsze mam takiego pecha?! Czemu mnie to spotyka , co ja takiego zrobiłem!? -  te myśli krążyły po mojej głowie . 
W końcu z bezsilności usiadłem na ławce , okryłem twarz dłońmi , gdy nagle usłyszałem znajomy mi głos.
- To co mówiłeś.. to wszystko prawda .. ? 
Od razu podniosłem głowę i ujrzałem przed sobą Alice . 
- Naprawdę .. ona dla ciebie nic nie znaczy? - mówiła przez płacz. 
- Przecież  wiesz, że liczysz się tylko ty ..  nie mógłbym do niej wrócić , po tym co mi zrobiła. . - odparłem wstając z ławki i podchodząc do Alice. 
Gdy chciałem by nasze spojrzenia się zetknęły , ona odwróciła wzrok . Delikatnie złapałem ją za policzek .. po chwili patrzyła mi prosto w oczy , wtedy zapytałem . 
- Wierzysz mi ? 
- Ja.. ja dopiero co cię zyskałam , a teraz ... mogłam ciebie przecież stracić .. - odparła ze łzami i się we mnie wtuliła. 
- Nie, to ja przez Sus mogłem stracić ciebie.. a tego bym nie przeżył . 

(Oczami Zayna)

Rachel poszła po coś do picia, a ja siedziałem na ławce i przyglądałem się karuzeli na przeciw mnie.
Byłem tak zapatrzony,że nie zauważyłem, że ktoś do mnie podszedł.
- O heej ! 
Ocknąłem się i spojrzałem kto to jest. 
- Perrie? Y. . Hey, miło cię widzieć . - uśmiechnąłem się na jej widok. 
-  Mi ciebie również , reszta chłopaków też jest? - zapytała. 
- Ymm. tak , no oprócz Harrego  .  - oznajmiłem .
- aha, .. to jest twoja dziewczyna? - spytała spoglądając na Rachel , która właśnie szła w naszą stronę. 
- Yyy.. nie , to jest .. moja siostra .  - skłamałem.
- Przyrodnia? bo coś mało do ciebie podobna . - odparła z uśmiechem . 
- Taa, dokładnie . Poczekaj ja zaraz wracam. - rzekłem i poszedłem do Rachel .
- Kto to jest  ? ?  - zapytała najwyraźniej zazdrosna Rachel. 
- To tylko znajoma z x factor . - odparłem .
- Yhym.. 
- Kupiłaś to picie? - spytałem zmieniając temat.
- Nie , bd tak za 10 min, bo kolejka jest ogromna. -  odpowiedziała i poszła .
- Jesteeem .  - powiedziałem uśmiechnięty do Perrie. 
- Hahh , wiesz nie było cię tak dawno, że zdążyłam się stęsknić. - zaśmiała się.
- Ja bardziej tęskniłem . - odparłem nadal się uśmiechając. 
Przy niej uśmiech nie znika mi z twarzy. 
Pogadaliśmy jeszcze chwilę , a później ona musiała się zbierać , dałem jej na pożegnanie buziaka w policzek i poszła w swoją stronę . 

(Oczami Hazzy)
Cały czas dręczyła mnie sprawa z Susan, nie chciałem,żeby Alice to zauważyła,więc nie dawałem po sobie tego poznać.
Oglądaliśmy film, gdy nagle zadzwonił mój telefon, spojrzałem na wyświetlacz. Był to Liam.
*ROZMOWA*
H: Halo?
L: Harry? Musimy się już zbierać, podjedziemy po ciebie za 10 min,ok?
H: Liam.. próba zaczyna się dopiero jutro o 12 ...
L: Ughh. . jak cie nie będzie o 9, to osobiście cię uduszę, pa! 
H: Dziękuje, też cię kocham,pa !
Rozłączyłem się.
- Mogę zostać do jutra. - rzekłem do Alice i zabawnie poruszyłem brwiami.
- O której musisz się tam stawić? - zapytała.
- O 9. A od 12 próby,próby i jeszcze raz próby . 
- Mam nadzieje,że wam się uda . - uśmiechnęła się i oparła głowę o mój tors.
Po chwili dziewczyna już spała. 
Wziąłem ją na ręce i przeniosłem na górę, do mojego pokoju.
Spała tak słodko, nie mogłem się oprzeć i zrobiłem jej zdjęcie , po czym przykryłem ją kołdrą i położyłem się koło niej .
***
Obudził mnie mój budzik,szybko go wyłączyłem, aby nie obudzić Alice, ale gdy się obróciłem na drugą stronę, jej tam już nie było.
Ubrałem się i zszedłem  na dół, aby dowiedzieć się gdzie jest moja księżniczka.
W kuchni zastałem Alice, która była w mojej koszulce, robiła jajecznice , najwidoczniej była tym bardzo zajęta,gdyż mnie nie zauważyła, postanowiłem to wykorzystać i zaszedłem ją od tyłu (bez skojarzeń xd).
Szybko doszedłem do wniosku,że to był błąd, bo dostałem od niej w twarz.
- Harry, to ty .. ja .. przepraszam,nie wiedziałam.- zaczęła przepraszać.
- Nie masz za co, to moja wina.. już więcej tak nie zrobię. - zaśmiałem się jednocześnie sycząc z bólu.
-Może jajecznicy? Na przeprosiny? - uśmiechnęła się słodko. 
- O tak, umieram z głodu. - mówiąc to złapałem się za brzuch.
-A tak wg, to masz bardzo ładną koszulkę. - zaśmiałem się. 
- Oh, dziękuje. Pożyczyłam sobie . - odwzajemniła uśmiech.
Była godzina 8:20 , czyli tak za 20 min będę musiał jechać, bo do domu x-factor jedzie się około 10/15 min.
- Harry , nie widziałeś mojego telefonu?- zapytała mnie po chwili Alice.
- Ymm. nie, tam na stoliku leży mój, zadzwoń do siebie . - zaproponowałem wskazując na mój telefon.
- Okey. 
- Co to jest za tapeta?! Skąd masz to zdjęcie ??- zdziwiła się Alice.

C.D.N.

******************************************************************
Hey <3
Przepraszam,że tyle musieliście czekać za rozdziałem <3 
Proszę , żeby osoby,które to czytają napisały jakiś komentarz, bo chce wiedzieć,czy ktoś to jeszcze czyta,noo. xd ;*
Twój jeden komentarz,znaczy dla mnie tyle , co dla Malika lusterko, zrozum xd <3!
Postaram się teraz częściej dodawać rozdziały (jeśli będziecie czytać : D) <3

Mój tt : @NathalieS_1D
Dodawać. . <3<3<3
Piszcię w kom. swoje nazwy tt, chcę was obserwować .<3 ;*

Pa ;*
N.S.

czwartek, 16 sierpnia 2012

kontynuować, czy nie?

Hey. <3
Ja już nw co robić.. mysle nad zakończeniem tego opowiadania, bo wydaje mi się takie jakieś bezsensowne ... mam pomysł na nowe , ale kurde, no nw .; c

Dam zaraz ankietę , czy kontynuować to opowiadanie .. głosujcie . ;)
+ Piszcie kom. co o tym sądzicie . <3

++ Następny rozdział mam już prawie gotowy , przepraszam , ale wczoraj wróciłam z wakacji, więc nie dodawałam. <333

N.S.